
Czerwone dynastie. Tom 2, Nowak J.R.
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
Dane techniczne
| Autor | Jerzy Robert Nowak |
| Ilość stron | 223 |
| Rodzaj okładki | miękka |
| Miejsce i rok wydania | Warszawa |
| Wydawnictwo | MaRoN |
| Stan | używana |
| Uwaga! | Zdjęcie przedstawia rzeczywisty produkt |
Opis
Ocena stanu: bardzo dobry (na pierwszej stronie dedykacja)
Prezentowany tu drugi tom "Czerwonych dynastii" pokazuje rozliczne jakże szokujące przykłady dziedziczenia wpływów przez kolejne dynastyczne pokolenia z kręgów środowisk „czerwonych" i „różowych". Chciałbym przede wszystkim obnażyć całą arogancję i bezwstyd ich zachowań wobec Narodu, który już kiedyś wcześniej oszukiwały lub nawet niszczyły postacie ich rodziców. By wymienić choćby jakże wymowny przykład córki wyjątkowo podłego zdrajcy Polski Bolesława Bieruta - prof. Aleksandry Jasińskiej-Kani. Zamiast dążyć do końca życia, by choć w drobnym stopniu wyrównać szkody wyrządzone Polsce przez jej zbrodniczego ojca, prof. Jasińska-Kania mentorsko poucza polski naród, oskarża go o nacjonalizm i ksenofobię. Chciałem również pokazać dziwne prokomunistyczne i antylustracyjne zachowania różnych „różowych" latorośli znanych komunistycznych działaczy. Szokuje to jak wychowanie w komunistycznych i ateistycznych rodzinach częstokroć nawet po wielu latach rzutowało na nagłe przedziwne zwroty ludzi od dawna związanych z antykomunistyczną opozycją. By przytoczyć tu choćby jakże wymowny przykład zachowań wywodzącego się z bardzo mocno komunistycznej rodziny solidarnościowego barda Jacka Kaczmarskiego. Ileż osób zaskoczył i zniechęcił swymi wyskokami przeciwko „polskiej dziczy" i przejawami antyreligijnego bełkotu, przyjęciem bardzo wysokiego odznaczenia z rąk postkomunistycznego prezydenta A. Kwaśniewskiego czy zgłoszeniem entuzjastycznego akcesu do zainicjowanego przez współpracownika „Nie" Ruchu Świadomej Tolerancji, godzącego w podstawowe wartości etyczne. Chciałbym, aby w Polsce wreszcie wstrząśnięto niebywałą pewnością siebie różnych „dobrze urodzonych leni", którzy wierzą, że i tak dzięki swym wpływowym tatom i mamom pozostaną zawsze „na topie", bo wychowywano ich w poczuciu, że „są najlepsi". I wiedzą, że rodzice nie zostawią ich samych, nawet gdy wszystko zawalą przez lenistwo.Mam nadzieję, że wymowa mojego tomu okaże się bardzo alarmująca dla wielu czytelników. Że pokaże jak bardzo potrzebne jest przepędzanie' różnych „lumpenelit", wyłonienie i wspieranie nowych prawdziwie patriotycznych elit, „myślących i czujących po polsku".
