Kęder swoje wiersze przedstawia w sposób „wernisażowy” - mamy do czynienia jakby z „pokojami” czy salami wystawienniczymi - są tu sale modernistyczne, teatru eksperymentującego czy sala porządkowanego chaosu. Sala skomlenia jest kabaretowa, jest salą śmieszków i straszków, zaś sala aplauzu przypomina spektakl offowy wystawiony w telewizji. Czy w tych salach odbywają się performanse, nie jest powiedziane. Teksty-sale w tym zbiorze są rodzajem dokumentacji, a trafiający na wystawę odbiorca, wciąż żywy człowiek, jest w stanie wziąć w nich udział, wkleić się w zaistniałe sytuacje, ograć i nawet przeczytać siebie.

